Wiezie taksówkarz kobietę. Na zakończenie kursu okazuje się, że ta nie ma kasy. Więc taksówkarz zawraca, jedzie za miasto na piękną, zieloną łączkę. Zatrzymuje się, otwiera bagażnik, wyciąga koc i kładzie na trawę.
- Ale proszę pana, ja na pewno oddam panu pieniądze, proszę nic mi nie robić, mam dzieci i męża... - mówi prawie płacząc kobieta.
- A ja 40 królików, rwij trawę! - odpowiada taksówkarz.
czwartek, 27 listopada 2008
Jednostka Wojskowa 3491 w Modlinie. Do grupy nowych żołnierzy, zaraz po przysiędze przemawia dowódca:
- Jutro po raz pierwszy dostaniecie przepustki. Proszę o godne zachowanie, nie przynoszące ujmy mundurowi. Każdy z was może przecież pojechać do Warszawy - proponuje oficer - Pójść na przyklad do cyrku czy na dyskotekę, może odwiedzić ZOO (rozpala się coraz bardziej), wstąpić do muzeum Wojska Polskiego, wpaść na dobry film do kina czy chociazby na operę do Teatru Wielkiego...
Tutaj odwraca się plecami do sali i mruczy pod nosem:
- Nieee, no teraz to już kurwa przegiąłem...
niedziela, 16 listopada 2008
Witam!
Zgodnie ze złożoną dziś obietnicą podczas ostatniego dnia IX Falkonu, który stał się spontanicznym świętem drewnianego dowcipu, zakładam blog, na którym będą zamieszczane największe suchary i najbardziej czerstwe dowcipy znalezione w sieci i usłyszane od znajomych. Zamierzam udostępnić dodawanie większej ilości osób, póki co na razie możecie wysyłać mi na mejla swoje propozycje sucharów roku. Pamiętajcie tylko, że muszą to być dowcipy wybitne - jeżeli nie śmieszą one waszych "normalnych" znajomych, oznacza to, że ten kawał może się na drewno nadawać.
Na początek pare klasycznych sucharów.
Na początek pare klasycznych sucharów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)